Katalogowanie, DMOZ
Każdy kto próbował zajmować się pozycjonowaniem spotkał się z katalogiem DMOZ lub przynajmniej gdzieś o nim słyszał.

Co to za katalog?
Jest to Open Directory Project, skrót DMOZ pochodzi od Directory Mozilla i jest to nazwa otwartego, darmowego katalogu stron, którego wpisy jak i sama struktura katalogów redagowane są przez międzynarodową rzeszę ochotników. Niestety można odnieść wrażenie, że tych ostatnich nieco brakuje (przynajmniej dla polskich kategorii), gdyż w wielu można przeczytać o poszukiwaniach redaktora, a na przyjęcie do katalogu można czekać nawet pół roku. Społeczność tą tworzy ponoć blisko 80 tys. redaktorów, z czego Polacy to około 300-350 osób. Dołączenie do tego grona jest niezwykle trudne, wielokrotnie czytałem o starających się zostać redaktorami po kilka razy (z relacji wynikało, że rezygnowali po roku starania się). Osobiście nigdy nie próbowałem, ale kto wie:)
Nie zmienia to faktu, że jest to najbardziej wartościowy, starannie prowadzony katalog stron internetowych, co przekłada się na jego wartość (PageRank8). Dodanie strony do tego katalogu w perspektywie czasu oznacza przeniesienie tego wpisu do setek innych katalogów, które korzystają z wpisów DMOZ. Co najważniejsze z katalogu tego korzysta Google zatem nie trzeba wiele wyobraźni, żeby wiedzieć iż wpis w nim przekłada się na na pozycję w wynikach wyszukiwania. Choć właściwszym byłoby określenie, że Google Directory to właściwie kopia DMOZ i takich kopii w internecie są tysiące.
W praktyce
Spotkałem się z sytuacją dwóch niewielkich przedsiębiorstw konkurujących w dystrybucji sprzętu dla serwisów samochodowych, oba dysponowały dość marnymi stronami (poniżej 300 słów tekstu, 3-5 podstron), obie domeny w zbliżonym wieku 3-4 lat, do każdej prowadziła zbliżona liczba linków <50. Jednak…. jedna z nich znajdowała się w katalogu DMOZ co od razu przełożyło się na Page Rank 2, natomiast druga z nich miała Page Rank 0. W wynikach wyszukiwania również dzieliło je dobrych kilka miejsc pomimo niemal identycznej treści. Swoją drogą ciągle zastanawia mnie jak taka marna strona znalazła się w tak wartościowym katalogu.
Podsumowując, nawet biorąc pod uwagę długi okres oczekiwania na weryfikację strony zasugerowanej do katalogu, zdecydowanie powinniśmy zgłosić ją gdyż pozytywne skutki znajdowania się w katalogu DMOZ są nie do przecenienia. Oczywiście najpierw upewnijmy się, że nasza strona ma rzeczywiście wartościową treść – dla tzw. spamu szkoda czasu na zgłaszanie.
Przy okazji chciałbym polecić konkurencyjny niekomercyjny katalog MavicaNet (również darmowy i redagowany przez redaktorów ochotników), niestety tu również czas oczekiwania na wpis nie należy do krótkich:)