Archiwum

Archiwum dla Grudzień, 2009

8 zasad katalogowania stron

Grudzień 30th, 2009 Gonzo 1 komentarz


Poniżej zamieszczam nieco subiektywnych rad na temat katalogowania. Przy czym od razu zaznaczam, że katalogi w żadnym wypadku nie powinny być jedynym źródłem linków prowadzących do pozycjonowanej domeny.

1. Uwzględniaj skrypt katalogów

Odradzam korzystanie z katalogów, których skrypty wykorzystywane są do stawiania spamu służącego do zdobywania punktów w systemach wymiany linków takich jak ostatnio masowo pojawiające się WebMini. Podobnie raczej mało wartościowe są wpisy w starych Hurricanach czy qlWebach. Polecam korzystanie z katalogów na skrypcie SEOKatalog, czy IDEXU i innych płatnych ich główną zaletą jest to, że jeśli ktoś zainwestował swoje pieniądze w płatny skrypt jest większe prawdopodobieństwo iż będzie dbał o katalog. Nie trzeba chyba się rozpisywać, że najbardziej wartościowe będą katalogi oparte na skryptach autorskich.

2. Wybieraj katalogi o zbliżonej tematyce

Większą skuteczność w pozycjonowaniu danej strony osiągniemy dzięki wpisom do specjalistycznych katalogów branżowych dla tematyki naszej domeny niż ogólnych. Niestety liczba katalogów branżowych często jest zbyt mała, aby stosować tą zasadę.

3. Zachowaj umiar w liczbie linków

Nie jest naturalne, gdy nowa strona dostaje po kilkaset linków dziennie lub gdy strona do której pojawiało się 10 linków kwartalnie nagle zaczyna być linkowana po kilkadziesiąt razy dziennie. Takie działanie może skutkować dostaniem filtra od google, przy czym nikt dokładnie nie wie jakie są limity. Można przyjąć, że nie są one stałe i uwzględniane są przy nich wiek i jakość zarówno katalogów stron jak i linkowanej domeny.

Bardzo intensywne, zautomatyzowane katalogowanie może być uzasadnione dla zaplecza, gdzie dostanie filtra nie jest tak bolesne jak w przypadku głównej domeny.

4. Używaj zróżnicowanych anchor tekstów oraz wpisów

Jeśli używasz anchor tekstu (np. strony presell) staraj się nim celować w swoje słowa/frazy kluczowe, lecz sam tekst powinien się różnić od siebie w różnych wpisach. To samo dotyczy treści wpisów w katalogach, jeśli wszędzie będzie ona taka sama wartość linków będzie mniejsza.

5. Zdobywaj linki ze stron o zróżnicowanym PageRank

Nie wygląda naturalnie, gdy do nowej strony w pierwszych dniach jej istnienia prowadzi kilka linków, z których 6 pochodzi z płatnych katalogów o PR>5. Udział linkujących do nas katalogów powinien zachować zdrowe proporcje, powiedzmy 10-20% backlinków powinno pochodzić ze stron o wysokim PR. Nie powinniśmy pomijać katalogów z PR 0 lub 1.

6. Unikaj spamu

Pod żadnym pozorem nie kataloguj strony motoryzacyjnej w katalogach dotyczących spraw kobiecych czy kosmetyków, czyli tam gdzie nasza strona może zostać potraktowana jako spam. Tak samo unikaj katalogów niemoderowanych, a już w szczególności takich gdzie nie ma zabezpieczeń przed automatami katalogującymi – taki katalog bardzo szybko stanie się śmietnikiem.
Jeśli w katalogu są strony erotyczne, dotyczące hazardu, zarabiania pieniędzy w internecie itp. możesz być pewny, że takie katalog traktowany jako spam (chyba że jest to katalog branżowy, np. tylko erotyka).

7. Unikaj obcojęzycznych katalogów

Cóż może nagłówek nie jest idealny, gdyż obecność w katalogach o zasięgu międzynarodowym jest absolutnie pożądana (Yahoo, DMOZ, Google) jednak dla polskiej strony powinniśmy stronę dodawać do katalogów w tym samym języku.

8. Linkuj długoterminowo

Znacznie korzystniejsze jest stałe, powolne i systematyczne linkowanie strony od krótkookresowej akcji nawet jeśli w jej wyniku zdobędziemy znacznie więcej linków.

Linki pochodzące z katalogów mają dla Google co raz mniejsze znaczenie i przy pozycjonowaniu powinniśmy się nastawiać również na inne źródła backlinków, ale to już temat na inny post. Nie zmienia to jednak faktu, że katalogowanie nadal jest bardzo popularną metodą pozycjonowania.

Alexa Rank dla polskich stron

Grudzień 27th, 2009 Gonzo Brak komentarzy


Chyba najpopularniejszym wskaźnikiem branym pod uwagę przy ocenie strony pod kątem SEO zaraz po Page Rank jest właśnie Alexa Rank. Jego niewątpliwą zaletą jest znacznie częstsza aktualizacja oraz pokazywanie ruchu na stronie, a nie jej wartości-rangi. Im niższa wartość Alexa Rank tym większy ruch na stronie (to tak jakby pozycja strony w stosunku do innych), czyli odwrotnie niż ma to miejsce w przypadku Page Rank. Jest on mierzony dla całych domen.

Czy ten wskaźnik jest miarodajny?

Cóż moim zdaniem w polskich realiach nie, dla domen anglojęzycznych owszem, jednak w naszych realiach można mieć do niego parę zastrzeżeń, poniżej dwa z nich:

1. Wskaźnik ten obliczany jest na dzięki Alexa Toolbar, zatem pokazuje traffic generowany wyłącznie przez przeglądarki z tą wtyczką. Niestety nie jest ona w Polsce popularna w przeciwieństwie do Ameryki Północnej i niektórych państw Azjatyckich. W ten sposób względnie mała grupa polskich użytkowników tej wtyczki pośrednio decyduje o różnicach rang dla różnych polskich stron – Ci użytkownicy to głównie Webmasterzy i ludzie zajmujący się SEO/pozycjonowaniem.
2. Wspomniana wyżej wtyczka przez wiele programów antywirusowych/antyspyware rozpoznawana jest jako oprogramowanie szpiegowskie i standardowi użytkownicy zazwyczaj rezygnują z jej instalacji.

Zalety…

Alexa na podstawie swojego wskaźnika publikuje przejrzyste wykresy (dla stron w top 100 000), a to jest coś co użytkownicy i klienci bardzo lubią. W prosty sposób można porównać zmiany w ruchu na stronie w ujęciu czasowym. Alexa rank jest aktualizowany co kilka dni, co jest dużą zaletą, dla porównania na aktualizację Page Rank trzeba często czekać nawet kilka miesięcy.

Podsumowując

Byłby to świetny wskaźnik, gdyby toolbar Alexa był bardziej popularny w Polsce. Niestety jego niewątpliwe zalety przysłania wąska grupa użytkowników, co oznacza niemiarodajne dane. Osobiście uważam, że jest to wyjątkowo przeceniany wskaźnik w naszych krajowych realiach.

Warto wspomnieć o innym wskaźniku często porównywanym do Alexy jest to Compete rank, który choć mniej popularny jest niejednokrotnie bardziej doceniany. Oba są dość podobne do siebie, zbierają dane o codziennym ruchu korzystająć z własnych toolbarów. Jednak zaletą Compete w stosunku do Alexa Rank jest to, że bierze pod uwagę płeć, wiek, dochody i lokalizację użytkownika toolbara i odnosi ją do udziału danej grupy w całości populacji internatów. Trudniej tu zatem o wysoki ranking dla stron popularnych w wąskim gronie webmasterów. Ponadto dla tego wskaźnika wykorzystywane są również dane od dostawców usług internetowych i nie opierają się one wyłącznie na użytkownikach toolbara. Compete jest jednak popularny tylko w USA (zapewne i w Kanadzie) lecz jego znikoma popularność w Europie czyni go obecnie raczej bezużytecznym.

Indeksowanie stron przez Google

Grudzień 23rd, 2009 Gonzo Brak komentarzy

Cóż to byłby za blog o tematyce SEO, który nie znajduje się w indeksie Google… tak było do dzisiejszego ranka:)  Jak dodać stronę do indeksacji wie niemal każdy… ale na wszelki wypadek podam powszechnie znany link wpisywanie tam swojej strony nie jest konieczne gdyż Googlebot
wcześniej czy później i tak na nią trafi, warto jednak zadbać o kilka linków, które go do niej doprowadzą.

Z własnych doświadczeń mogę napisać że zindeksowanie trwa z reguły 2-3 dni od wysłania url, choć często czytałem o okresach do 2-3 tygodni. W przypadku tej stronki zajęło to jakieś 2 doby od momentu pojawienia się na niej pierwszego wpisu (była aktywna 2 dni wcześniej, jednak nie było na niej żadnej treści). Wbrew opiniom niektórych ten czas nie jest skracany gdy dodamy stronę do Google Webmaster Tools czy Google Analytics, choć za pomocą pierwszej z nich można śledzić czy strona znajduje się w indeksie.

Po wprowadzeniu jakiejś treści na stronie (tak aby Google uznało, że jest warta indeksowania) proponuję dodać kilka linków prowadzącej do niej. W przypadku tego bloga dodałem 4 linki na forach (jeden był konieczny – potrzebowałem pomocy), 4-5 wpisów do katalogów stron oraz 2-3 wpisy na preclach. Jak widać to w zupełności wystarczyło do szybkiego zaindeksowania.

Katalogowanie, DMOZ

Grudzień 22nd, 2009 Gonzo Brak komentarzy

Każdy kto próbował zajmować się pozycjonowaniem spotkał się z katalogiem DMOZ lub przynajmniej gdzieś o nim słyszał.

Co to za katalog?

Jest to Open Directory Project, skrót DMOZ pochodzi od Directory Mozilla i jest to nazwa otwartego, darmowego katalogu stron, którego wpisy jak i sama struktura katalogów redagowane są przez międzynarodową rzeszę ochotników. Niestety można odnieść wrażenie, że tych ostatnich nieco brakuje (przynajmniej dla polskich kategorii), gdyż w wielu można przeczytać o poszukiwaniach redaktora, a na przyjęcie do katalogu można czekać nawet pół roku. Społeczność tą tworzy ponoć blisko 80 tys. redaktorów, z czego Polacy to około 300-350 osób. Dołączenie do tego grona jest niezwykle trudne, wielokrotnie czytałem o starających się zostać redaktorami po kilka razy (z relacji wynikało, że rezygnowali po roku starania się). Osobiście nigdy nie próbowałem, ale kto wie:)

Nie zmienia to faktu, że jest to najbardziej wartościowy, starannie prowadzony katalog stron internetowych, co przekłada się na jego wartość (PageRank8). Dodanie strony do tego katalogu w perspektywie czasu oznacza przeniesienie tego wpisu do setek innych katalogów, które korzystają z wpisów DMOZ. Co najważniejsze z katalogu tego korzysta Google zatem nie trzeba wiele wyobraźni, żeby wiedzieć iż wpis w nim przekłada się na na pozycję w wynikach wyszukiwania. Choć właściwszym byłoby określenie, że Google Directory to właściwie kopia DMOZ i takich kopii w internecie są tysiące.

W praktyce

Spotkałem się z sytuacją dwóch niewielkich przedsiębiorstw konkurujących w dystrybucji sprzętu dla serwisów samochodowych, oba dysponowały dość marnymi stronami (poniżej 300 słów tekstu, 3-5 podstron), obie domeny w zbliżonym wieku 3-4 lat, do każdej prowadziła zbliżona liczba linków <50. Jednak…. jedna z nich znajdowała się w katalogu DMOZ co od razu przełożyło się na Page Rank 2, natomiast druga z nich miała Page Rank 0. W wynikach wyszukiwania również dzieliło je dobrych kilka miejsc pomimo niemal identycznej treści. Swoją drogą ciągle zastanawia mnie jak taka marna strona znalazła się w tak wartościowym katalogu.

Podsumowując, nawet biorąc pod uwagę długi okres oczekiwania na weryfikację strony zasugerowanej do katalogu, zdecydowanie powinniśmy zgłosić ją gdyż pozytywne skutki znajdowania się w katalogu DMOZ są nie do przecenienia. Oczywiście najpierw upewnijmy się, że nasza strona ma rzeczywiście wartościową treść – dla tzw. spamu szkoda czasu na zgłaszanie.

Przy okazji chciałbym polecić konkurencyjny niekomercyjny katalog MavicaNet (również darmowy i redagowany przez redaktorów ochotników), niestety tu również czas oczekiwania na wpis nie należy do krótkich:)

Optymalizacja bloga WordPress

Grudzień 21st, 2009 Gonzo Brak komentarzy

Kilka podstawowych kroków dla laików:)

Krok 1, Dobór grafiki i redagowanie tekstu

Postaraj się aby układ Twojego bloga był przejrzysty a nawigacja intuicyjna. Aby to osiągnąć wybierz możliwie prosty szablon bez zbędnych udziwnień, taki w którym użytkownik nie będzie musiał doszukiwać się podstawowych funkcji. Pamiętaj, że śliczny theme niekoniecznie musi być zaletą Twojej stronki – w żadnym wypadku nie powinien on odwracać uwagi od treści, która zawsze powinna być na pierwszym planie. Ponadto zadbaj o wewnętrzne linkowanie na blogu, osobiście polecam wtyczkę SEO Smart Links, lecz można znaleźć więcej plug-inów o podobnej funkcjonalności. Podczas redagowania własnego bloga w szczególności dbaj właśnie o wewnętrzne linkowanie, nie powinieneś mieć setek linków wychodzących – zwłaszcza jeśli prowadzą do niezbyt wartościowych adresów.

Używaj nagłówków, dzięki nim Twój tekst będzie bardziej przejrzysty, poza tym spotkałem się z wieloma opiniami wskazującymi że takie redagowanie tekstu doceniane jest przez google:)

Zatem pisząc przełącz się na zakładkę HTML wprowadzaj tytuły zgodnie z poniższym przykładem:

<h1>Przykładowy tytuł</h1>

<h3> Przykładowy podtytuł</h3>

Zdefiniowane są nagłówki od H1 (największe) do H6 (najmniejsze), przy czym nie jest zalecane zbyt częste korzystanie z największych nagłówków, skorzystaj z nich raz lub dwa.

Dbaj o treść

Nie jest tajemnicą, że google doceni Twojego bloga tylko jeśli będzie on się rozwijał, zatem dbaj o jego rozwój – pisz posty, zadbaj o komentarze. Staraj się aby jego wartość merytoryczna oraz ilość tekstu rosły. Jeśli blog przez jakiś czas będzie zapomniany możesz być pewien, że spadnie w wynikach wyszukiwania.

Krok 2, Pomóżmy wyszukiwarkom

Skorzystaj z generatorów lub napisz samodzielnie plik robots.txt, a następnie umieść go razem z plikami swojego bloga. Jest to mechanizm informowania pajączków o tym czego nie powinny robić na Twojej stronie. Za jego pomocą możesz określić katalogi na serwerze, które dla robotów są niedostępne. Bez tego pliku roboty indeksują wszystko jak leci nabijając przy tym transfer. W internecie znajdziesz mnóstwo stron opisujących jak powinien wyglądać ten plik, a nawet wpisów które opisują robots.txt dla blogów WordPress.

Stwórz mapę strony, polecam do tego celu gotową wtyczkę:

Google XML Sitemaps
Mapa strony ma niebagatelny wpływ na jej wartość z perspektywy pozycjonowania, gdyż w jednym miejscu dostarcza ona linki tekstowe do kluczowych miejsc na stronie. Tematowi temu jest poświęcone sporo miejsca w poradach google dla webmasterów.

Następnie zadbaj o właściwy opis swojej strony i określ słowa kluczowe, tutaj polecam bardzo popularną wtyczkę All in One SEO Pack.

Krok 3, Zadbaj o bezpieczeństwo

Cóż każdemu z nas zależy na komentarzach i aktywności innych na naszej stronie, ale musimy zadbać o to aby nie przerodziło się to w jakieś problemy. Z tych względów polecam dwie wtyczki:

SI CAPTCHA Anti-Spam – uchroni nas ona przed botami spamującymi w komentarzach pod artykułami
Bad Behavior – zestaw skryptów PHP chroniący nie tylko przed spamem, ale również przed niektórymi atakami internetowymi

Mam nadzieję, że powyższy tekst ułatwi komuś rozruch własnego bloga postawionego na WordPressie i pozwoli na uniknięcie wielu moich błędów:)